Otwórz player w nowym oknie

Władysław T. Bartoszewski: Gdyby PiS zaproponował nam Ministerstwo Sprawiedliwości to wtedy można by pomyśleć nad koalicją

Władysław T. Bartoszewski: Gdyby PiS zaproponował nam Ministerstwo Sprawiedliwości to wtedy można by pomyśleć nad koalicją

„Jeśli PiS powie nam: słuchajcie, rzeczywiście przyjdźcie do nas i weźcie Ministerstwo Sprawiedliwości i zróbcie z tym porządek, to byłaby to oferta, nad którą trzeba byłoby się zastanowić. Ale wątpię, żeby ona padła” – powiedział w poranku „Siódma 9” Władysław Teofil Bartoszewski (Polskie Stronnictwo Ludowe). W rozmowie z Marcinem Fijołkiem mówił o ewentualnej koalicji Ludowców z Prawem i Sprawiedliwością.

Początek rozmowy dotyczył wydarzeń na Białorusi. Zdaniem Władysława Bartoszewskiego dni rządów Aleksandra Łukaszenki są policzone.

„Na Białorusi prędzej czy później dojdzie do zmiany, pytanie tylko kiedy. Łukaszenko broni się w sposób zajadły i wyraźnie nie zrozumiał, że na Białorusi nastąpiła kolosalna zmiana. Przez ostatnie 26 lat ludność tam była pasywna. Teraz masowo mówi władzy «nie». To jest początek końca Łukaszenki. Jeśli użyje siły na większą skalę to jego władza zakończy się jeszcze szybciej” – stwierdził gość poranka „Siódma 9”.

„Kreml będzie nadal odgrywał rolę na Białorusi, bo Białorusini i tak mają ekstensywne związki z Federacją Rosyjską i nie są nastawieni antyrosyjsko. Polska nie powinna wspierać białoruskiej opozycji, ale ludność w tym kraju. Nie domagamy się, żeby ten czy inny polityk opozycyjny rządził, ale chcemy, aby ludność była traktowana w sposób normalny. Domagamy się, aby ich nie bito za spokojne chodzenie po ulicach, aby ich nie torturowano i nie wsadzano do więzień. Wspieramy bazowe prawa ludzkie Białorusinów” – dodał poseł Bartoszewski.

Polityk wypowiadał się również na temat obecnej kondycji Polskiego Stronnictwa Ludowego.

„Oczywiście wybory prezydenckie były przegrane, wynik był dla nas bardzo niesatysfakcjonujący. Przygotowujemy się do pewnych zmian w partii, ale nie ma mowy o zmianie lidera. Naczelny Komitet Wykonawczy i Rada Naczelna w 100 % poparły Władysława Kosiniaka-Kamysza (...). Przygotowujemy kongres partii, który prawdopodobnie będzie na początku przyszłego roku, w okolicach lutego-marca. Ma on nas przygotować do pracy przez najbliższe 3 lata. Musimy zrewitalizować pewne struktury, odmłodzić je i dalej rozszerzać program” – powiedział Władysław T. Bartoszewski.

„W Polsce jest potrzebna rozsądna partia środka. Większość Polaków to ludzie, którzy są w miarę tradycyjni, o wartościach judeochrześcijańskich i nie chcą ekstremów. Pokazał to chociażby wynik Szymona Hołowni, który zagospodarował część tego centrum i to jest nasz naturalny teren. PiS nie jest partią konserwatywną, PiS jest partią socjalistyczną z wrzutkami narodowymi. Natomiast gdzie jest Platforma, tego nie wie nikt. Nie jestem w stanie powiedzieć programu PO, bo tam jest prawie tylu liderów, co w Konfederacji w tej chwili” – mówił rozmówca Marcina Fijołka.

W rozmowie poruszono wątek ewentualnej koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. Zdaniem Bartoszewskiego szanse na taki sojusz polityczny są niewielkie.

„My jasno powiedzieliśmy, że w tej chwili w koalicję z PiS-em nie wejdziemy. Wynika to z tego, że nigdy nie zaakceptujemy destrukcji trójpodziału władzy, przejęcia kontroli nad prokuraturą i sądami przez egzekutywę. Na to nie można się zgodzić” – powiedział poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.

„Jeśli PiS powie nam: słuchajcie, rzeczywiście przyjdźcie do nas i weźcie Ministerstwo Sprawiedliwości i zróbcie z tym porządek, to byłaby oferta, nad którą trzeba byłoby się zastanowić. Ale wątpię, żeby ona padła” – kontynuował polityk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA