Otwórz player w nowym oknie

O. Roman Bielecki OP: Jezus często łamał schematy nie tracąc nic ze swojej tożsamości

O. Roman Bielecki OP: Jezus często łamał schematy nie tracąc nic ze swojej tożsamości

„Nie jestem po stronie, która uważa, że jest wojna. Tym wszystkim, którzy mówią, że świetnie się stało dedykuję myśl ks. Tischnera: „Co z tego, że mamy rację tylko jakie z tego dobro”. W ten sposób o. Roman Bielecki skomentował wydarzenia po czwartkowym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niezgodny z konstytucją przepis, który stanowi, że aborcja jest dopuszczalna, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia dziecka albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Dominikanin w rozmowie z Marcinem Fijołkiem stwierdził, że granica manifestowania swojego światopoglądu została w ostatnich dniach przekroczona.

„Możemy się nie zgadzać. Możemy mieć różne zdanie na temat rzeczywistości. Możemy różnić się w swoich światopoglądach. Myślę, że granica w niektórych miejscach została przekroczona. Nasz kościół w Poznaniu też został wymalowany różnymi hasłami, różnymi znakami protestujących. Kilka kościołów dookoła nas także. To mnie boli. Znam osoby, które były na tych protestach. Znam osoby, które są sfrustrowane, wściekłe. Staram się z nimi rozmawiać. Tak jak wielu moich braci w całej Polsce. Tu mam głęboki sprzeciw, bo to jest pierwszy krok a następny… zaczniemy podpalać, wybijać okna?” – zastanawiał się o. Bielecki.

Ojciec Roman Bielecki jest autorem książki „2 grosze. O Bogu bliskim”. To zapis rekolekcji głoszonych przez dominikanina, który powiedział w poniedziałkowym Poranku „Siódma9”, że wspomniana pozycja może dla kogoś będzie utwierdzeniem albo pokazaniem, że chrześcijaństwo to nie zupełnie to, co widzimy.

„Chrześcijaństwo to rzeczywiste spotkanie z Bogiem, który nie oddalił się od nas, który towarzyszy nam w wielu różnych sprawach. Jest Bogiem na wyciągnięcie ręki o czym piszę podając różne, proste przykłady. To, że ona się ukazuje w takim czasie nie było zamierzone. Nie jest to książka polemiczna. Nie jest książką za czy przeciw. Ona jest perspektywą duchową, której każdy z nas potrzebuje” – powiedział.

Dominikanin życzyłby sobie, by po lekturze jego najnowszej książki każdy złamał w sobie schemat, który mówi, że skoro się z kimś nie zgadzamy to oznacza, że jest on złym człowiekiem.

„Próbowałem pokazać zachowanie Jezusa, do którego mamy się odnosić jako chrześcijanie. On w swoich gestach i słowach pokazuje nam jak się mamy zachować. Dość często łamał różnego rodzaju schematy, nie tracąc nic ze swojej wyrazistości, tożsamości. Bardzo bym sobie życzył by lektura pomogła komuś zrozumieć co to znaczy kochać bliźniego. Nie tylko tego, którego widzę na ekranie telewizora tylko tego, którego widzę na klatce schodowej, a nie mam ochoty się do niego odzywać” – mówił dominikanin.

Ojciec Roman Bielecki odnosząc się do protestów i ataków na kościół zachęcił by przenieść duchowe rekolekcje zawarte w książce na swoje życie i nie ulegać niepotrzebnym emocjom.

„Ani nie jestem za tą stroną, która skacze z radości i mówi, że jest świetnie, ani za tą, która mówi, że jest wojna. Jeśli ktoś mówi, że jest wojna to chyba nie zdaje sobie sprawy, co oznacza słowo wojna. To jest rzeczywistość, która nie bierze jeńców. Możemy wszyscy w tym zginąć i wysadzić całą rzeczywistość, w której przyszło nam żyć. Jeśli ktoś przyjmuje taką logikę to gratuluję mu dobrego samopoczucia. A tym wszystkim, którzy mówią, że świetnie się stało to dedykuję myśl ks. Tischnera: „Co z tego, że mamy rację tylko jakie z tego dobro?” – podsumował gość Poranka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA