Otwórz player w nowym oknie

Prof. Andrzej Zawistowski o 11 listopada 1918 roku

Prof. Andrzej Zawistowski o 11 listopada 1918 roku

„Imperium Rosyjskie, Cesarstwo-Niemieckie i Austro-Węgry pod koniec XIX wieku znajdowały się w dużych, ale przeciwnych blokach militarnych. To był sygnał, że jeśli te państwa staną naprzeciwko siebie w walce, to jest dla nas szansa” – powiedział prof. Andrzej Zawistowski (Instytut Pileckiego). W rozmowie z Januszem Zalewskim mówił o okolicznościach odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku.

Początek rozmowy dotyczył łączenia Rzeczypospolitej po odzyskaniu niepodległości po 123 latach zaborów.

„Ziemie polskie nie były sklejane z trzech kawałków, z trzech rozbiorów. Było więcej części, z których składało się nowe państwo polskie. (...) Na każdej z tych części nowej Polski obowiązywało inne prawo. Funkcjonowały różne miary, wagi, albo np. w Galicji obowiązywał ruch lewostronny. Wszystko trzeba było przebudowywać, łączyć. Do 1939 się to wszystko nie udało” – mówił prof. Zawistowski.

„Fragmenty, które stworzyły Polskę po 1918 r to były fragmenty, które były częścią gospodarczych organizmów państw zaborczych w czasie rewolucji przemysłowej. Wielkopolska była spichlerzem dla państwa pruskiego, a później Cesarstwa Niemieckiego. Śląsk miał rynki zbytu w tamtym kierunku. Królestwo Polskie produkowało na rzecz Rosji. To wszystko trzeba było zmienić, przebudować” – kontynuował.

„Trzeba było otworzyć okno na świat, potrzebny był porządny, nowoczesny port. Zdecydowano się na budowę portu w Gdyni” – dodał profesor.

Jak wskazywał prof. Zawistowski Polacy - marząc o niepodległości - musieli liczyć na to, że zaborcy rozpoczną walkę przeciwko sobie.

„Rosja, Cesarstwo-Niemieckie i Austro-Węgry pod koniec XIX wieku znajdowały się w dużych, ale przeciwnych blokach militarnych. To był sygnał, że jeśli te państwa staną naprzeciwko siebie to jest dla nas szansa” – mówił rozmówca Janusza Zalewskiego.

„Można powiedzieć, że dla Rosji Królestwo Polski było perłą w koronie. Polacy byli trzecią narodowością całego Imperium Rosyjskiego. Roman Dmowski chciał wykorzystać szansę, żeby w ramach Rosji stworzyć duże, silne - być może niezależne jak w latach 1815-1820 - państwo polskie. Przebieg wojny weryfikował te plany. Było widać, kto politycznie wychodzi na pierwszy plan. I wojna światowa skończyła się niespodziewanie. Wszystkie trzy mocarstwa, mimo że po przeciwnych stronach frontu, przestały istnieć. Było to nowe otwarcie, które dawało możliwość wykorzystania wszystkich planów, które były przygotowywane przed wojną i w jej trakcie” – powiedział przedstawiciel Instytutu Pileckiego

Dalsza część rozmowy dotyczyła m.in. nastrojów społecznych w 1918 roku, okoliczności powstania Legionów Piłsudskiego, a także tego, dlaczego Święto Odzyskania Niepodległości obchodzimy 11 listopada.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA