Otwórz player w nowym oknie

Jakub Wiech: Prawica nie inkorporowała ekologii do swojej agendy politycznej, oddała ją lewicy walkowerem, a to bardzo poważny błąd

Jakub Wiech: Prawica nie inkorporowała ekologii do swojej agendy politycznej, oddała ją lewicy walkowerem, a to bardzo poważny błąd

„Kwestie związane z ekologią przyszły do Polski po 89 roku razem z kwestiami takimi jak dyskusja o rolach społecznych i modelu rodziny. Myślę, że polska prawica traktuje je jako nierozerwalny zestaw i traktuje je wrogo. Prawica nie inkorporowała ekologii do swojej agendy politycznej, oddała ją lewicy walkowerem, a to bardzo poważny błąd” – powiedział w Poranku „Siódma9” red. Jakub Wiech (Energetyka24.com).

W rozmowie z Marcinem Fijołkiem red. Wiech mówił o swojej najnowszej książce, pt. „Globalne ocieplenie – podręcznik dla Zielonej Prawicy”. Książka już niedługo pojawi się na rynku wydawniczym.

„Nie jest do końca prawdą, że połączenie prawicy z ekologią należy do działu mission impossible. Jeśli sięgniemy do przeszłości to nurty prawicowe były jednymi z pierwszych zajmującymi się kwestią ochrony przyrody, ochrony środowiska. Tak było w XIX wieku, kiedy (głównie w Niemczech) zaczął powstawać Zielony Konserwatyzm. Ten nurt był pewną reakcją na pełzającą rewolucję przemysłową, na industrializację. Zaczęli go tworzyć narodowcy, osoby o mocnych poglądach konserwatywnych, które chciały zachować porządek społeczny przed postępującymi szybko zmianami.(…) W toku ewolucji poglądowej lewica zagospodarowała to pole” – wyjaśniał red. Wiech.

„Nurt ekologii w konserwatyzmie zaniknął, choć Margaret Thatcher mówiła, że jesteśmy powiernikami ziemi i musimy ją zachować taką, jaka jest dla przyszłych pokoleń, ponieważ mamy ją w dzierżawę z klauzulą odpowiedzialności od wyrządzonej straty” – mówił rozmówca Marcina Fijołka.

„Pierwszy program handlu emisjami, czyli mechanizm, który pozwala ograniczyć zanieczyszczenia regulując je metodami quasi-rynkowymi powstał z inicjatywy administracji Ronalda Reagana” – dodał.

Zdaniem Jakuba Wiecha istnieje kilka czynników, które wpłynęły na to, że kwestie ekologii zostały poruszone w Polsce później niż na Zachodzie.

„Do nas kwestie ochrony środowiska dotarły dopiero po 1989 roku. Nie narodziły się naturalnie jak na Zachodzie, gdzie były częścią rewolucji lat 60-tych, a potem w wyniku embarga na dostawy ropy i kryzysu w 1973 roku jako trendy dot. transformacji energetycznej. U nas przyszły po 89 roku razem z kwestiami takimi jak dyskusja o rolach społecznych, modelu rodziny i dlatego myślę, że polska prawica traktuje je jako nierozerwalny zestaw i traktuje je wrogo. Prawica nie inkorporowała ekologii do swojej agendy politycznej, oddała ją lewicy walkowerem, a to bardzo poważny błąd” – mówił gość Poranka „Siódma9”.

Według red. Wiecha w polskiej polityce dochodzi do zmiany, a temat ochrony środowiska zyskuje na znaczeniu.

„Jeśli spojrzymy na polskie kampanie wyborcze ostatnich lat to zobaczymy, że temat transformacji energetycznej, suszy, itd. pojawił się w mainstreamie wyborczym. Każda duża partia ma w swoim programie rozbudowany program energetyczny. W Polsce coraz więcej uwagi będzie poświęcone tym kwestiom, dlatego warto, aby prawica «ogarnęła się» i zaczęła wysuwać swoje elementy programowe nie będące negacjonizmem” – stwierdził Jakub Wiech.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA