Otwórz player w nowym oknie

Paweł Kukiz: Partyjniacki sznyt PSL był nie do pokonania

Paweł Kukiz: Partyjniacki sznyt PSL był nie do pokonania

 

„Większość partii opozycyjnych nie jest propaństwowych. To są organizacje zrzeszające grupy interesów, a nie ludzi, dla których państwo stoi ponad własnym ego. To pewna mentalność i cecha charakterystyczna. Kiepską mamy sytuację, bo zamiast wspierać argumenty rządu w takich sytuacjach, to dają wręcz pretekst, by na niekorzyść Polski działały podmioty zagraniczne” - mówił w Poranku "Siódma9" Paweł Kukiz, lider Kukiz’15.

Paweł Kukiz przyznał, że nie był zaskoczony rozpadem Koalicji Polskiej. „Jak nie bardzo wiadomo, o co chodzi, to chodzi prawdopodobnie o pieniądze. Gdyby to przeanalizować na szybko, to niestety mój cień nadziei, że jedna z systemowych partii się nawróci i skorzysta z szansy rozgrzeszenia oraz wejdzie na dobrą drogę, okazał się płonny. To partyjniactwo i sznyt partyjniacki ukształtowany przez lata był nie do pokonania” - ocenił.

Lider Kukiz’15 dodał, że podczas porozumienia, które zostało zawarto z PSL w sierpniu 2019 roku, umówiono się na kilka rzeczy. „Umówiliśmy się na wspólną realizację postulatów będących przedmiotem porozumienia i umówiliśmy się od razu na dowolność głosowania w tematach, które nie były objęte umową. Temat budżetu unijnego nie był objęty tym porozumieniem. Umówiliśmy się też na możliwość dysponowania 20 proc. subwencji, które otrzymało PSL. Myślałem o spożytkowanie ich m.in. na propagowanie demokracji, ordynacji większościowej, referendum, sędziów pokoju, stworzenie platformy do e-votingu. Oprócz tego umówiliśmy się na zmianę na stanowisku wicemarszałka Sejmu po roku. PSL miał nam go oddać po roku, a my im po kolejnym” - powiedział.

Paweł Kukiz został też zapytany o słowa Piotra Zgorzelskiego z PSL, który był piątkowym gościem Poranka "Siódma9", gdzie powiedział, że "rotacyjna to może być kosiarka, a nie stanowisko wicemarszałka". „Szkoda, że Piotr Zgorzelski umawiał się na tę rotacyjną kosiarkę w sierpniu i wtedy mu ona nie przeszkadzała. Świadczy to o tym, że pewnych rzeczy się nie zmieni w partyjniackim myśleniu. Gdyby autorami uchwały sprzeciwiającej się łączeniu praworządności z funduszami unijnymi był Adrian Zandberg i Robert Biedroń, to bym ich poparł. Chodzi o silną Polskę w Europie. Silna Polska to nie tylko Polska bogata, ale także na tyle sprawna, by inne podmioty nie ingerowały w jej sprawy wewnętrzne. Silne państwo to takie, które nie ulega obcym wpływom” - tłumaczył.

Poseł odniósł się też do negocjacji z UE. „Mam wrażenie, że to idzie w takim kierunku, że te pieniądze będą. Za chwilę kończy się prezydencja niemiecka, a zacznie portugalska. Będą oni zapewne partnerem łatwiejszym do rozmowy, niż Niemcy, które trzęsą Europą. Nie dramatyzowałbym tutaj na pewno. Może to zbyt duży skrót, ale nie po to ginęli nasi przodkowie, bijąc się o skrawek suwerenności, by teraz tak łatwo było stawiać na szalę jakieś niepewności. Nie twierdzę, że UE chce nas rozgrabić, ale jeśli mamy być Europą ojczyzn, to trzeba tak to prowadzić, a nie tak, że mamy bogatego sąsiada, który nam coś czasami odpali i będzie miał prawo wejść nam do domu i grzebać w szufladach” - podkreślił.

Na pytanie, czy 14 lat temu nie wstępowaliśmy do innej UE, Kukiz powiedział, to była to przede wszystkim „inna nadzieja”. „Jestem gorącym zwolennikiem utrzymania Unii Europejskiej. Nie podoba mi się przede wszystkim to, że idzie ona w kierunku zacieśniania relacji politycznych. To dobry projekt, bo ogranicza możliwość konfliktów itd., ale nie może być tak, że jedno państwo ma największe moce sprawcze. Organizm ma się składać z równoprawnych podmiotów, a nie coś na kształt eurokołchozu” - mówił.

Paweł Kukiz został także zapytany o swoje polityczne plany. „Wspierać będę każdego, kto będzie dążył do realizacji moich postulatów, czyli fundamentów państwa demokratycznego. Byłoby świetnie, gdyby partia władzy się nad nimi pochyliła. Jeśli doszłoby do punktowych umów, czyli np. dalszej reformy wymiaru sprawiedliwości, to mógłbym ją poprzeć pod warunkiem, że zostaną wprowadzeni sędziowie pokoju. Tak można wprowadzać krok po kroku postulaty, bez których nie ma szans na silne państwo. Nie poszedłem do Sejmu szukać kolegów i pieniędzy, ale po to, by kolejne pokolenia żyły w silnym państwie demokratycznym, a nie partyjnym” - zakończył.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

© Źródło zdjęcia: [https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Kukiz], [Adrian Grycuk], licencja: [CC BY-SA 3.0 Deed] (link do: http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA