Otwórz player w nowym oknie

Jan Strzeżek: Rektor nie potrafi wziąć na klatę problemu, który sam spowodował

Jan Strzeżek: Rektor nie potrafi wziąć na klatę problemu, który sam spowodował

„Mam wrażenie, że pan rektor pomylił odwagę z odważnikiem. To co zrobił, z odwagą absolutnie nie miało nic wspólnego. Mam wrażenie, że pan rektor zapisuje się na kartach historii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wyłącznie czarnymi, a nie złotymi zgłoskami. To co się wydarzyło na WUM-ie to sytuacja patologiczna” – powiedział w Poranku "Siódma9" Jan Strzeżek z Porozumienia.

Polityk skomentował w ten sposób oświadczenie rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Zbigniewa Gacionga w którym napisał, że "dając świadectwo odwagi cywilnej odmawia spełnienia oczekiwań ministra zdrowia, który jako swój cel przyjął odsunięcie mnie ze stanowiska".

Anna Czytowska pytała także swojego Gościa czy rząd jest przygotowany do akcji masowych szczepień. „To gigantyczne wyzwanie. To nie są trzy szpitale w dwóch powiatach, tylko kilka tysięcy punktów. Trzeba zadbać, żeby nie dochodziło do takich patologii jak na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Roboty jest masa. Sprawa jest szalenie poważna. To jest test, który jeśli oblejemy jako obóz Zjednoczonej Prawicy, to ciężko będzie prosić o dalsze zaufanie Polaków” - stwierdził.

Jan Strzeżek odniósł się także do krytycznych głosów przedsiębiorców, którzy domagają się przywrócenia funkcjonowania zamkniętych branż. „Chciałbym pójść do restauracji, kina, móc wyjechać czy skorzystać z innych usług, które proponują polscy przedsiębiorcy. Bardzo chciałbym, żeby wszyscy Polacy mieli taką możliwość. Żeby to się stało musimy bardzo poważnie podchodzić do obostrzeń, które mamy w tej chwili. Jeśli uznamy, że COVID to ściema to będziemy żyli z obostrzeniami znacznie dłużej niż byśmy byli zdyscyplinowani. (…) Rozumiem przedsiębiorców, że mają dość obostrzeń. Ja też mam ich dość” - podkreślił.

Polityk Porozumienia krytycznie wypowiedział się na temat proponowanych przez Solidarną Polskę zmian w przepisach dotyczących mandatów. Według projektu, odmowa przyjęcia mandatu nie będzie możliwa. Ukarany będzie mógł od decyzji funkcjonariusza odwołać się do sądu. „Mamy sporo uwag. Może to być odebranie wolności obywatelskiej w postaci możliwości odmowy przyjęcia mandatu. My jako środowisko wolnościowe w ramach Zjednoczonej Prawicy takich projektów nie lubimy. (…) Nie jesteśmy ścianą z którą nie da się rozmawiać. Będziemy składać swoje propozycje. Projekt w formie, który odbiera Polakom możliwość niezgodzenia się z funkcjonariuszem i sprawia, że z roli porządkowej będzie miał funkcję orzeczniczą, jest dla nas średnio możliwy do zaakceptowania” - powiedział Jan Strzeżek.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

 

 

 

 

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA