Otwórz player w nowym oknie

Szymon Bartnicki: Wraz ze wzrostem popularności gier hazardowych, niestety nie rośnie świadomość istniejącego zagrożenia

Szymon Bartnicki: Wraz ze wzrostem popularności gier hazardowych, niestety nie rośnie świadomość istniejącego zagrożenia

„Problem z hazardem był, jest - i obawiam się - będzie rósł, ponieważ popularność gier hazardowych (w tym zakładów bukmacherskich) rośnie. Niestety, ale praktycznie wcale nie idzie za tym wzrost świadomości o istniejącym zagrożeniu. Moim celem nie jest straszenie grą. Chcę, aby jak najwięcej osób zyskiwało świadomość o ryzyku uzależnienia od gier hazardowych” – powiedział w Poranku „Siódma9” Szymon Bartnicki (Postaw na Siebie).

- Kiedy obstawianie meczów przestaje być zabawą a staje się problemem? - pytała Anna Czytowska.

„W momencie, kiedy traci się nad tym kontrolę (np. na zakłady bukmacherskie przeznacza się pieniądze, które pierwotnie miały być przeznaczone na coś innego)” – odpowiedział Gość Poranka „Siódma9

Szymon Bartnicki opowiadał po krótce o tym, co u niego było momentem przełomowym, po którym stwierdził, że jest uzależniony od gier hazardowych.

„Przełomowa była sytuacja, kiedy problemy się nawarstwiły i wyszła o mnie prawda na jaw. To po tym trafiłem na leczenie” – mówił Bartnicki, który grał przez 10 lat.

„Hazard głównie kojarzy się z kasynami, nie jest to tak zauważalny dla innych nałóg, jak np. alkoholizm. Hazard rujnuje wszystko. Poczynając od finansów, a kończąc na relacjach z bliskimi, znajomymi. Hazard pozbawia człowieka godności, niszczy wartości” – kontynuował.

Rozmówca Anny Czytowskiej opowiedział też o swojej obecnej działalności.

„Ze względu na swoje doświadczenia pobytu w ośrodku prowadzę coś w rodzaju pierwszej pomocy, która służy temu, aby ludzie uzależnieni trafili do odpowiednich specjalistów (…) Wszystkim osobom, które mają problem lub podejrzewają, że problem mogą mieć, zawsze powtarzam, że pomocy należy szukać u specjalistów, terapeutów uzależnień, w poradniach i ośrodkach leczenia” – mówił Szymon Bartnicki.

„Problem z hazardem był, jest - i obawiam się - będzie rósł, ponieważ popularność gier hazardowych (w tym zakładów bukmacherskich) rośnie. Niestety, ale praktycznie wcale nie idzie za tym wzrost świadomości o istniejącym zagrożeniu. Moim celem nie jest straszenie grą. Chcę, aby jak najwięcej osób zyskiwało świadomość o ryzyku uzależnienia towarzyszącym tym, czy innym grom hazardowym” – podsumował Gość Poranka „Siódma9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA