Otwórz player w nowym oknie

Jan Śpiewak: Osoby prowadzące śledztwo Jolanty Brzeskiej powinny ponieść konsekwencje

Jan Śpiewak: Osoby prowadzące śledztwo Jolanty Brzeskiej powinny ponieść konsekwencje

„Popełniono mnóstwo błędów i przeoczono wiele rzeczy. W tym momencie nasuwa się pytanie czy było to partactwo, czy celowe działanie? Osoby prowadzące śledztwo powinny ponieść konsekwencje karne lub służbowe, za niedopełnienie swoich obowiązków”- powiedział w Poranku „Siódma9” Jan Śpiewak, aktywista miejski.

Pierwsza część rozmowy dotyczyła morderstwa Jolanty Brzeskiej.

„Wciąż istnieje nadzieja, że sprawcy zbrodni zostaną aresztowani. Znamy sprawy, które zostały rozwikłane po 40 czy 50 latach. Jednak istnieją okoliczności mówiące, że tak może się nie stać. (...) Ekspertyzy sądowe twierdzą, że był to nieszczęśliwy wypadek. Sprawcy chcieli tylko przestraszyć lub zmusić do czegoś Brzeską, jednak ta stawiała opór i została podpalona. Nawet na początku sprawa była badana pod kątem samobójstwa w taki sposób, jakby po podpaleniu mogła sama schować kanister z benzyną” - mówił Śpiewak.

„Jeśli prokuratorzy nie zabezpieczyli monitoringów i bilingów to mogli popełnić przestępstwo. Nie wiedząc czemu sprawa została uznana początkowo za samobójstwo, ale śledczy nie mogli wykluczyć morderstwa. Powinni podjąć elementarne kroki, żeby wyjaśnić okoliczności śmierci - tego nie zrobili. Albo działali w spisku z tymi, którzy dokonali tego morderstwa, albo są tak nieodpowiedzialnymi funkcjonariuszami publicznymi, że również powinni być pociągnięci do odpowiedzialności karnej z tego tytułu” - kontynuował aktywista.

Drugim tematem była afera reprywatyzacyjna.

„Bardzo niepokoi mnie to, że sprawy, które już rozpoczęły się aktami oskarżenia, zatrzymały się i nie toczą się dalej. Drugą ważną rzeczą jest to, że nie ma zarzutów dla pozostałych mocodawców, takich jak Hanna Gronkiewicz-Waltz, która jako urzędnik państwowy odpowiada za sprzeniewierzenie tak ogromnych sum pieniędzy” - twierdził Gość Poranka.

Kolejno poruszono temat ustawy reprywatyzacyjnej.

„Nowa ustawa zakazuje reprywatyzacji nieruchomości warszawskich wraz z ludźmi. Jednak nie ma jeszcze dużej jej formy, która regulowałaby to w całej Polsce. Jeśli chodzi o decyzje Komisji Weryfikacyjnej, zostały one zablokowane przez sądy. Warszawskie urzędy odwracały wzrok i udawały, że sprawy nie było” - przedstawiał rozmówca Karola Gaca.

Dalej mówiono o Sądach Administracyjnych.

„Reforma reprywatyzacyjna nie dotknęła sądów administracyjnych. Całe życie samorządu odbywa się właśnie tam. Przez to ogromna władza i ogromne pieniądze są właśnie tam, w miejscu gdzie nikt tego nie kontroluje. Od dawna nic tam się nie zmieniło. Jest państwem w państwie, którego nic nie dotknęło, urzędnicy są tam bardzo dobrze wynagradzani i sądzą we własnych sprawach. Bo to sądy administracyjne umożliwiły tę dziką reprywatyzację poprzez Dekret Bieruta” - tłumaczył ekspert.

Ostatnia część rozmowy dotyczyła blokowania odszkodowań osobom poszkodowanym przez warszawski Ratusz.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

 

 

 

 

 

 

 

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA