Otwórz player w nowym oknie

Paweł Lisiecki: Przestarzały system obowiązujący w Warszawie powoduje windowanie cen odbioru odpadów komunalnych

Paweł Lisiecki: Przestarzały system obowiązujący w Warszawie powoduje windowanie cen odbioru odpadów komunalnych

„System, na którym oparta jest gospodarka odpadami w Warszawie jest przestarzały i drogi. Przez wiele lat Warszawa niczego z tym nie zrobiła. Obawiam się, że za jakiś czas władze Warszawy wprowadzą kolejne podwyżki opłat” – powiedział w Poranku „Siódma9” Paweł Lisiecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Rozmowa Janusza Zalewskiego z posłem Pawłem Lisieckim (PiS) dotyczyła wzrostu opłat za wywóz śmieci w Warszawie. Dlaczego doszło do takiej podwyżki?

„Sprawa nie jest prosta, bo musimy cofnąć się kilkanaście lat wstecz, kiedy doszło do podjęcia dyrektywy unijnej, zgodnie z którą Unia – ze względu na ochronę środowiska – nakazała pewne działania związane z gospodarką odpadami. UE jasno określiła, że niepożądane jest między innymi prowadzenie gospodarki odpadami opartej o składowanie odpadów na wysypiskach śmieci, a także spalanie odpadów. To drugie byłoby dopuszczone w momencie, kiedy będzie wytwarzana dzięki temu energia elektryczna i cieplna. Najbardziej pożądanym gospodarowaniem odpadami komunalnymi jest traktowanie odpadów jako surowca. Wówczas rządząca Polską koalicja PO-PSL przegłosowała ustawę, zgodnie z którą odpady komunalne stały się własnością samorządów. Ustalono wówczas, że opłaty za odpady mogą być naliczane od osoby, gospodarstwa domowego lub od zużycia wody. W 2013 roku w Warszawie wprowadzono system odbioru odpadów, według którego od osoby naliczano te odbierane odpady. W 2019 roku podniesiono opłaty za śmieci do 65 złotych od gospodarstwa domowego i teraz władze Warszawy doszły do wniosku (po zmianach w ustawie), że warto zmienić system na system, zgodnie z którym naliczane będą odpady od ilości zużytej wody” – powiedział polityk.

„Warszawa przez lata od uchwalenia ustawy za rządów PO-PSL w 2012 roku kompletnie się nie przygotowała do tego, czego Unia Europejska od Polski żądała. Warszawa cały czas opiera swoją gospodarkę odpadami komunalnymi na składowaniu odpadów. Wcześniej istniało wysypisko w Radiowie. Teraz odpady rozwożone są po całej Polsce. Warszawa nie ma nowoczesnej spalarni śmieci, nie ma efektywnego systemu przetwarzania odpadów komunalnych. System, na którym oparta jest gospodarka odpadami w Warszawie jest przestarzały i drogi. Przez wiele lat Warszawa niczego z tym nie zrobiła, a Unia wymaga tego, by wysypiska śmieci tak naprawdę zamykać. Obawiam się, że za jakiś czas kolejne podwyżki opłat zostaną wprowadzane” – kontynuował poseł.

Według rozmówcy Janusza Zalewskiego istnieją dwa główne powody obecnego stanu rzeczy.

„Po pierwsze jest to zmiana systemu naliczania opłat za odbiór odpadów. Z systemu, w którym płaciło się od osoby przeszło się na system, w którym płaciło się od lokalu, a teraz władze Warszawy uznały, że warto płacić od zużytej wody” – tłumaczył Paweł Lisiecki.

„Drugą rzeczą jest nieprzygotowanie Warszawy do gospodarki odpadami komunalnymi. Ten system oparty jest ciągle na składowaniu odpadów, czyli na tym, co najbardziej zagraża środowisku naturalnemu (…) Prace nad budową spalarni są bardzo opóźnione. Niedawno został ogłoszony przetarg, a więc dopiero za kilka lat taka spalarnia powstanie” – dodał.

„W Warszawie istnieją instalacje przetwarzania odpadów komunalnych, ale nie są one wystarczające do tego, żeby te śmieci z Warszawy przetworzyć. Spalarnia też istnieje, ale jest nieduża (przetworzy ok. 10 % odpadów komunalnych z Warszawy). W tej chwili nie mamy systemu przygotowanego do nowoczesnej gospodarki odpadami” – stwierdził poseł PiS, który w dalszej części wyjaśnił istotę sporu na linii rząd-miasto.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA