Otwórz player w nowym oknie

Paweł Kowal: Działania Rosji na Ukrainie odczytuję, jako próbę zmiany zasad polityki międzynarodowej na taką, którą będzie dyktowała siła

Paweł Kowal: Działania Rosji na Ukrainie odczytuję, jako próbę zmiany zasad polityki międzynarodowej na taką, którą będzie dyktowała siła

„Działania Rosji na wschodzie Ukrainy odczytuję, jako próbę zmiany zasad polityki międzynarodowej na taką, którą będzie dyktowała siła i wojsko. W interesie Polski leży, aby zrobić wszystko, by nie dopuścić do takiej zmiany” – powiedział w Poranku „Siódma9” Paweł Kowal (Koalicja Obywatelska).

Rozmowa Michała Kłosowskiego dotyczyła w głównej mierze polityki wschodniej. Rozmawiano m.in. o intensyfikacji działań rosyjskich na terenach Ukrainy.

„Mamy do czynienia z ukrytą interwencją rosyjską na terenie wschodniej Ukrainy (Dniepropietrowska i Doniecka) i to się nie zmieniło. To, co dzisiaj stanowi zagrożenie to już otwarte, bardziej intensywne działania wojenne” – twierdził poseł.

„Działania Rosji na wschodzie Ukrainy odczytuję, jako próbę zmiany zasad polityki międzynarodowej na taką, którą będzie dyktowała siła i wojsko. W interesie Polski leży, aby zrobić wszystko, by nie dopuścić do takiej zmiany” – kontynuował.

„To dobry moment na wyraźne stanowisko polskiego rządu. Potrzebna jest wizyta Ministra Spraw Zagranicznych na Ukrainie, potrzebne są telefony prezydenta i premiera do ukraińskich odpowiedników, a także telefony do naszych partnerów w Unii Europejskiej, przedstawicieli Komisji Europejskiej, a także do władz Stanów Zjednoczonych” – kontynuował Gość Poranka „Siódma9”, którego zdaniem „polityka wschodnia staje się dla Polski strategiczną sprawą”.

Rozmowa dotyczyła także stosunków polsko-białoruskich.

„Moim zdaniem Rosjanie nie stawiają już długofalowo na Łukaszenkę, ale krótkofalowo są w stanie go utrzymać. Pasuje im, że używa tej samej argumentacji, której często używa się przeciwko Polsce. Nasz kraj staje się tam symbolem zgniłego Zachodu, z którym należy walczyć” – uważa Kowal.

„W momencie obecnego kryzysu na Białorusi w naszym Ministerstwie Spraw Zagranicznych powinien być ktoś, kto wyłącznie odpowiada za pilnowanie spraw białoruskich (czyli np. żeby polscy ambasadorowie na bieżąco informowali o sytuacji ministerstwa spraw zagranicznych wszystkich naszych zachodnich partnerów). Jestem przekonany, że Rosja czy Białoruś przedstawiają tę sytuację jako problem z polską mniejszością, a my powinniśmy pokazywać, że to kwestia przestrzegania zasad praw mniejszości, która może wszędzie się powtórzyć” – wskazywał polityk.

„Istotą jest «podnoszenie kosztów Łukaszenki».(...)Trzeba go stawiać w sytuacji, w której ma coraz trudniej w negocjacjach z Unią, USA oraz innymi państwami Zachodu” – dodał.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA