Otwórz player w nowym oknie

Wojciech Wybranowski: PO dało się ograć Lewicy

Wojciech Wybranowski: PO dało się ograć Lewicy

„Platforma nie porozumiała się z Prawem i Sprawiedliwością i może albo zagłosować za funduszem nie zyskując nic, albo zagłosować przeciw, narażając się na totalną krytykę. To pokazuje, że politycy Platformy, którzy są politykami doświadczonymi, przestali rozumieć mechanizmy społeczne i polityczne. Dali się ograć ludziom z Lewicy, którzy w polityce wyjadaczami i starymi wygami nie są” - powiedział w Poranku Siódma9 redaktor Wojciech Wybranowski .

Pierwsza część rozmowy dotyczyła spotkania premiera Morawieckiego z przedstawicielami Lewicy w sprawie Funduszu Odbudowy.

„Musimy poczekać do głosowania, by móc określić czy strony się dogadały, ponieważ wielokrotnie zdarzało się, że porozumienia zostały zawarte, (...) a w momencie kulminacyjnym wszystko się zmieniało. Jednak kiedy Fundusz Odbudowy zostanie uruchomiony to będziemy mogli mówić o tym, że wygrali tak naprawdę wszyscy. Suma jaką ma otrzymać Polska jest tak duża, że nawet zakładając złą wolę rządu to nie da się tych pieniędzy rozdzielić tak, by trafiły tylko do wybranych. Trafią one do wszystkich. Są to środki na modernizację kraju po kryzysie covidowym. Jeśli uda się przegłosować to porozumienie, to Lewica pokaże, że jest partią propaństwową, że nie myśli schematami opozycji totalnej” - mówił rozmówca Anny Czytowskiej.

Poruszono również temat spotkania liderów Zjednoczonej Prawicy.

„Zapewne koalicja wytrzyma do przełomu 2022/23 roku, czyli do momentu układania list wyborczych, kiedy będzie wyraźnie widać w sondażach czy Zjednoczona Prawica będzie mogła dalej rządzić. W momencie niejasnych sondaży jest oczywiste, że z punktu widzenia PiS nie będzie miało sensu umieszczenie na swoich listach wyborczych ludzi z Solidarnej Polski czy Porozumienia. Jarosław Gowin pokazywał to, że jest mniej lojalny od Zbigniewa Ziobry. Kolejnym «plusem ujemnym» jest to, że on nie należy do obozu Zjednoczonej Prawicy sensu stricte. O ile różnice między PiS-em a SP są praktycznie żadne, jest tam konflikt emocjonalny, ale jest on konfliktem prywatnym między Ziobro a Morawieckim. O tyle Gowin już do tej grupy nie pasuje. Pojawia się pytanie czy przy układaniu list wyborczych Prawo i Sprawiedliwość nie uzna czy raz na zawsze trzeba anihilować Jarosława Gowina, co pewnie też spotka się z uznaniem cześć wyborców PiS” - tłumaczył Wybranowski.

„O rozmowach Gowina z PSL słychać już od poprzednich wyborów, szuka on jakiegoś sojusznika, również rozmawiając z Konfederacją, czy nawet niedobitkami od Pawła Kukiza. Chce on stworzyć własny blok w Koalicji Polskiej, gdzie zastąpi „Kukizowców”. Raczej nie wydarzy się to do wyborów, ponieważ nie jest związany z dużą liczbą posłów, która mogłaby zagrozić trwaniu koalicji rządzącej” - dodał redaktor.

W wywiadzie mówiono również o chęci zbudowania przez Jarosława Gowina centroprawicy.

„Jeśli chcielibyśmy popatrzeć na centroprawicę Gowina to taka formacja wyróżniałaby się brakiem jakiejkolwiek ideowości, poza parciem do przysłowiowego koryta. Polacy raz na zawsze pożegnali się z Unią Wolności, bo taka centroprawica nie ma sensu. Dla młodego, przyszłościowego pokolenia Gowin kojarzy się z rządami PO jak i PiS, a to nie są opcje dla nich atrakcyjne” - przedstawiał publicysta.

Ostatnia część rozmowy dotyczyła sytuacji pandemicznej w kraju.

„Rada epidemiczna przy premierze nie dysponuje badaniami naukowymi. Ludzie, którzy decydują o nakładaniu obostrzeń, opierają się o artykuły w magazynach typu «Nature» czy «National Geographic», a nie o czystą naukę. (...) Pani prof. Anna Piekarska mówiąca o tym, by wprowadzić odpłatność na leczenie chorych na Covid dla tych, którzy nie będą chcieli się zaszczepić opowiada bzdury, bo każdy z nas płaci za Służbę Zdrowia w podatkach, jak również za pensje doradców premiera. Ci doradcy czują, że wraz z końcem epidemii kończy się ich moment funkcjonowania w przestrzeni publicznej. A parcie na szkło wśród tej grupy ludzi jest olbrzymie, jak pokazywał prof. Horban. Mówią dyrdymały, by tylko zaistnieć w mediach, by przekonać premiera czy decydentów rządowych, by dać im jakieś inne stanowiska. Straty wizerunkowe rządu spowodowane przez doradców są olbrzymie” - powiedział Gość Poranka „Siódma9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA