Otwórz player w nowym oknie

Radosław Fogiel: Nie obawiamy się kontroli NIK

Radosław Fogiel: Nie obawiamy się kontroli NIK

„Nie obawiamy się żadnych kontroli czy to NIK czy innych instytucji do tego przeznaczonych, ponieważ nie mamy sobie nic do zarzucenia” – powiedział w Poranku „Siódma9” Radosław Fogiel (Prawo i Sprawiedliwość).

Początek rozmowy dotyczył porozumienia Prawa i Sprawiedliwości z Lewicą ws. Funduszu Odbudowy.

„Fakt, że różne partie ze sobą rozmawiają, że nawet z opozycją można się porozumieć w sprawach ważnych dla Polski, nie powinien być niczym nadzwyczajnym. To powinno być standardem” – mówił Radosław Fogiel.

„Lewica odpowiedziała na apel premiera i złożyła swoje poprawki do Planu Odbudowy. Żadna inna partia polityczna tego nie zrobiła. Lewica była gotowa, żeby merytorycznie rozmawiać” – dodał.

Dalsza część dyskusji toczyła się wokół Najwyższej Izby Kontroli. W maju mamy poznać końcowy raport NIK o tzw. Wyborach kopertowych, które NIK ocenia jako nielegalne. Czy PiS obawia się tej kontroli?

„Nie obawiamy się żadnych kontroli czy to NIK czy innych instytucji do tego przeznaczonych. Nie mamy sobie nic do zarzucenia” – odpowiedział poseł.

„Pamiętajmy jaka była sytuacja, jaki był kontekst podejmowania decyzji przez premiera. Z jednej strony była epidemia, która uniemożliwiała wówczas organizację wyborów w sposób klasyczny, działania polityczne ze strony opozycji, a z drugiej strony oblig konstytucyjny dla władz państwa zorganizowania wyborów, kończyła się kadencja prezydenta” – kontynuował.

Marian Banaś przekonuje, że wejście agentów CBA do domu jego syna to element odwetu za wspomniany raport.

„Jeśli szef NIK mówi coś takiego, to chciałbym, żeby albo miał na to dowody, albo żeby miało to oparcie w niezbitych faktach. Tak nie jest. Łatwo sprawdzić, że postępowanie w sprawie syna prezesa NIK toczy się od wielu miesięcy. To przeszukanie sprzed kilku dni jest realizowane w ramach tego postępowania. Przyjmując tutaj logikę Mariana Banasia, należałoby założyć, że wiele miesięcy temu owe służby wpłynęły na prokuraturę, żeby wszczęła postępowanie po to, żeby mieć teraz pretekst do ataku na Mariana Banasia za raport, o którego istnieniu czy powstaniu te kilka miesięcy wcześniej nikt nie miał prawa wiedzieć. Ta koncepcja by się broniła pod warunkiem posiadania wehikułu czasu. Obawiam się, że to jest jej słaby element” – powiedział Gość Poranka „Siódma9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA