Otwórz player w nowym oknie

Jarosław Sachajko: Podzielonym narodem łatwo manipulować. Jesteśmy sterowani przez obce państwa

Jarosław Sachajko: Podzielonym narodem łatwo manipulować. Jesteśmy sterowani przez obce państwa

„Podział na skrajną opozycję i rządzących rozbija naród, i z tego się cieszą, bo narodem podzielonym łatwo jest manipulować. Cały czas jesteśmy sterowani przez obce, demokratyczne państwa. Jak można budować organizację polityczną za niemieckie pieniądze? To tak jak w republice bananowej” – mówił w Poranku „Siódma 9” Jarosław Sachajko z koła Kukiz’15-Demokracja Bezpośrednia.

Sachajko mówił w programie o współpracy programowej PiS z Kukiz’15. Według niego, na początku należy się zastanowić, po co obywatel idzie do parlamentu.

„Rozumieliśmy to tak, że trzeba zmieniać rzeczywistość, a ludziom żyło się normalniej. Należy patrzeć na dobro wspólne. Nie widzę takiego działania wśród pozostałych ugrupowań opozycyjnych. Wszyscy mówią, że wiedzą jak zmienić Polskę, ale zrobią to dopiero, jak zdobędą władzę, bo PiS im ukradnie pomysły. Inne postrzeganie polityki skłoniło nas do rozmowy z partią rządzącą, bo ona bierze pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje. Jeżeli mamy jakiś pomysł, by ludziom żyło się normalnie, to idę rządzących i to robię, a nie zachowuję się jak partyzant, który atakuje i ucieka na z góry upatrzoną pozycję” - tłumaczył.

Czego będzie dotyczyć współpraca?

„Po pierwsze są to rzeczy obywatelskie. Polska należy do Polaków, o czym mówi art. 1. Pojawia się dobro wspólne, czyli dbanie o wszystko, a nie tylko o siebie, rodzinę i partię. Trzeba dbać o dobro wspólne, a nie się tylko kłócić. Chodzi o to, by obywatel miał częściej wpływ na to, co się dzieje niż raz na pięć lat. Duża część to te rzeczy, które opisałem w programie rolnym Kukiz’15. To m.in. suwerenność żywnościowa, dobrej jakości żywność. W umowie koalicyjnej jest tylko podział tortu politycznego, a my znając naszą wagę, mówimy, że tego nie chcemy” - zdradził.

Sachajko odniósł się też do tzw. ustawy antysitwowej. Na pytanie, czy poprze ją opozycja, poseł stwierdził, że „sytuacja jest arcyciekawa”.

„Jestem ciekawy, jak zachowają się pozostałe ugrupowania. PSL wpisało do programu wyborczego wszystkie nasze postulaty, w tym ustawę antykorupcyjną. PO boryka się w swoich szeregach z politykami o lepkich rękach, więc dla transparentności powinna to poprzeć. Będę prosić o szybkie procedowanie tej ustawy i zobaczymy, czy to są puste deklaracje, czy nie” - mówił.

Poseł Kukiz’15 został też zapytany, czy nie obawia się reakcji wyborców.

„Jeżeli idzie się do polityki po to, by coś zmienić, a my to robimy, to czego chcieć więcej? Sądzę, że nasi wyborcy są rozsądni i wiedzą, że życie jest pełne kompromisów. Powinni się cieszyć, a nawet więcej wyborców powinno chcieć na nas głosować. Podział na skrajną opozycję i rządzących rozbija naród i z tego się cieszą, bo narodem podzielonym łatwo jest manipulować. Cały czas jesteśmy sterowani przez obce, demokratyczne państwa. Jak można budować organizację polityczną za niemieckie pieniądze? To tak jak w republice bananowej. Za pieniądze niemieckie mamy opozycję, która chce rządzić. No nie ma darmowych obiadów, z jakiegoś powodu to przecież czynią. Budowa organizacji politycznej, czy za pieniądze moskiewskie, czy niemieckie wygląda jak w XVII wieku” – mówił.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA