Otwórz player w nowym oknie

Krzysztof Bosak o sytuacji międzynarodowej: Narasta we mnie przekonanie, że dobrze już było

Krzysztof Bosak o sytuacji międzynarodowej: Narasta we mnie przekonanie, że dobrze już było

„Narasta we mnie niepokój i wrażenie, że dobrze już było, a teraz zaczyna się ostrzejsza jazda. Mieliśmy czas, gdzie wokół Polski był swego rodzaju międzynarodowy konsensus, a politycy nie musieli się za bardzo starać, by coś osiągnąć” – mówił w poranku „Siódma 9” Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Bosak mówił w programie, że w trakcie kampanii wyborczej w Rzeszowie był w tym mieście dwa razy po kilka dni i starał się pomóc Grzegorzowi Braunowi.

„Kampania jest bardzo intensywna. Trudno jest przewidzieć rezultat, bo stawka jest wyrównana. Kandydat sił centrowych i lewicowych wysunął się na prowadzenie, ale nic nie wskazuje na to, by wygrał w I turze. Za to, kto wejdzie do II tury nie jest przesądzone, bo wyniki się różnią o kilka punktów procentowych. Trzymam kciuki za Brauna, bo byłby to kandydat zdolny do przełamywania lokalnych układów. Politycy, którzy funkcjonowali tam przez lata, nie pokazywali za bardzo swojego zainteresowania w Rzeszowie” - mówił.

Poseł Konfederacji został też zapytany o wykluczenie Brauna z debaty organizowanej przez Radio Zet. W jego ocenie, to bardzo niebezpieczny precedens.

„Niezależnie jak oceniamy słowa Grzegorza Brauna, to jednak nie był zwykły wywiad, ale debata przedwyborcza. Służy ona temu, by kandydaci zaprezentowali różnice między sobą. Są one wyrażane na poziomie postulatów programowych, idei, języka i emocji. Na tej samej zasadzie moglibyśmy mieć wykluczonego Andrzeja Leppera. Była wtedy duża dyskusja, czy Andrzej Lepper nie zniszczy demokracji. Ostatecznie można powiedzieć, że dzięki zmianom uruchomionym w tamtym czasie, Polska stała się troszeczkę lepsza a nie gorsza” - mówił.

„Dominacja jednej opcji jest niebezpieczna. Każdy rozumie konteksty używanych przez Brauna słów. Była to bardzo ostra niezgoda na to, co się dzieje w Polsce. Grzegorz Braun jest być może jednym z najbardziej wyrazistych krytyków tej sytuacji. Można się z tym zgadzać lub nie, ale bez wątpienia to polityk, który odważnie artykułuje to, co boli dużą część Polaków od roku. Tyle tylko, że to nie problem Radia Zet, ale tego, że my w ogóle nie mamy debat przedwyborczych. Jeżeli demokrację traktuje się poważnie, to debaty są ważne, a mamy tak, że często nie organizuje się żadnych debat” – powiedział.

Zapytany o sytuację międzynarodową Bosak przyznał, że narasta w nim niepokój i wrażenie, że dobrze już było, a teraz zaczyna się ostrzejsza jazda.

„Mieliśmy czas, gdzie wokół Polski był swego rodzaju międzynarodowy konsensus, a politycy nie musieli się za bardzo starać, by coś osiągnąć. Polska rozwijała się gospodarcza, nie działo się za bardzo nic wyjątkowego. Osoby, które deklarowały ślepą wiarę w instytucje międzynarodowe mają czas, że te mity pryskają. UE jest trudna do przedstawiania jako klub, w którym traktuje się po dżentelmeńsku. Jeśli chodzi o NATO, to gwarancje bezpieczeństwa są traktowane coraz bardziej iluzorycznie” – ocenił.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA