Otwórz player w nowym oknie

Tomasz Pietryga: Kary za Izbę Dyscyplinarną są bardzo realne

Tomasz Pietryga: Kary za Izbę Dyscyplinarną są bardzo realne

„Unia nie tylko nam grozi, już instytucje UE zmierzają do działań uruchamiających sankcje. Kary za Izbę Dyscyplinarną są bardzo realne. Jest to tylko i wyłącznie kwestia decyzji TSUE i jest to sprawa poważniejsza niż Turów. Fundusze dla Polski mogą zostać zamrożone” - powiedział w Poranku „Siódma9” redaktor Tomasz Pietryga.

„Nie wszyscy sędziowie zgodzili się by Izbę Dyscyplinarną zamknąć. Są niezwiśli, nie można im czegoś zakazać, czy nakazać wprost. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego jest bardziej funkcją organizacyjną, czy administracyjną, niż mającą wpływ na działalność sędziów. Nawet zawieszając izbę, Pierwsza Prezes nie może ich do niczego zmusić, a część sędziów zbuntowała się przeciwko zamknięciu. Będą oni dalej orzekać w trwających sprawach, jednak nowe nie będą rozpoczynane. To było powodem ostrej reakcji Brukseli, uznającej te działania za lekceważenie jej decyzji” - tłumaczył redaktor.

„Izba Dyscyplinarna jest stworzona w sposób autonomiczny. Ma osobny budżet, działa w sposób odrębny od sądu. Wpływy Pierwszej Prezes są bardzo ograniczone. Działanie było rolą Prezes Izby Dyscyplinarnej, który mógł wykonać ostrzejsze ruchy. Rząd powinien się tą izbą zająć szybko. Nie tylko ze względu, że żąda od nas tego Unia, ale, że znajduje się ona w fazie rozpadu. Panuje tam chaos i podział, jedni sędziowie chcą orzekać inni nie. To uderza w państwo. Obóz władzy powinien to jak najszybciej uporządkować. Najgorsze z punktu widzenia zwykłego człowieka jest to, że sędziowie nie ponoszą odpowiedzialności za swoje błędy, popełnione występki, skrzywdzenie kogoś, przez orzeczenia, przewlekanie procesów, czy nawet za pospolite przestępstwo. Nie ma nikogo, kto mógłby zdjąć z nich ochronny immunitetowej. To sytuacja patologiczna, która nie może trwać” - komentował Gość Poranka.

W rozmowie poruszono również temat Funduszu Odbudowy.

„Jeżeli premier nie cofnie wniosku do TK, o zbadanie wyższości Polskiej Konstytucji nad prawem europejskim to Komisja Europejska może celebrować przyjęcie planu, do czasu zbadania przez TSUE powiązania wydawania środków z praworządnością. Orzeczenie przeciwko Polsce może być aktywowane, gdy będzie istniało domniemanie o niekontrolowaniu środków, przez złe działanie sądów” - mówił dziennikarz.

„Unii powinno zależeć na tym by stosunki z państwami członkowskimi układały się dobrze. Ruchy, które wykonują rządzący UE temu przeczą. Powoduje to wzrost nastrojów antyunijnych. Wydaje się, że tamtejsze elity nie zdają sobie z tego sprawy. Może to spowodować efekt nieodwracalny. Musimy szukać kompromisu po obu stronach” - dodał rozmówca Marcina Fijołka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA