Otwórz player w nowym oknie

Bartosz Tesławski: Musimy obserwować manewry Zapad ze wzmożoną uwagą

Bartosz Tesławski: Musimy obserwować manewry Zapad ze wzmożoną uwagą

„Nie powinniśmy panikować. Manewry Zapad odbywają się cyklicznie. Faktycznie mamy do czynienia ze wzmożoną aktywnością manewrową Federacji Rosyjskiej na zachodzie, ale Rosjanie uwielbiają prowokować, prężyć muskuły i pokazywać jak są groźni. Nie możemy panikować i pozwolić im przejąć kontroli nad sytuacją” - powiedział w Poranku „Siódma9” redaktor Bartosz Tesławski („NaWschodzie.eu”).

„Technicznie rzecz biorąc ćwiczenia Zapad 21 nie odbywają się tylko na naszej granicy. Angażują one środki z całej Białorusi, oraz ze znaczącej części Federacji Rosyjskiej. Jutro rozpoczyna się aktywna faza tego przedsięwzięcia. Jest to moment, w którym żołnierze, ciężki sprzęt tip. zaczynają wykonywać faktyczne manewry. Nie oznacza to, że same ćwiczenia nie trwały wcześniej. Przygotowania do Zapadu trwają znacznie dłużej, niż ta aktywna, widowiskowa faza, którą będziemy obserwowali” - powiedział ekspert.

„Ćwiczenia Zapad najczęściej konstruowane są tak, aby symulować konflikt z NATO. Polska jest częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego, dlatego i tym razem zapewne podejmowana będzie próba odwzorowania konfliktu, który ma na celu destabilizację sytuacji politycznej na Białorusi i w Rosji, a także próbę odparcia tego zagrożenia. Nie możemy spodziewać się jednego konkretnego rezultatu na koniec”- dodał redaktor.

Rozmowa dotyczyła również integracji Rosji z Białorusią.

„Temat mocniejszego zbliżenia się Białorusi do Rosji pojawia się cyklicznie. Przedstawiciele rządów mówią o zakończeniu negocjacji mapy drogowej i integracji. Jest to jednak niekończąca się opowieść trwająca od lat. Prawdziwa integracja oznaczałaby znaczne osłabienie realnej pozycji Aleksandra Łukaszenki, do czego nigdy nie dopuścił i raczej nie będzie chciał tego zrobić. Proces integracji będzie przeciągany w nieskończoność” - mówił dziennikarz.

„Nie jest to tylko kwestia ego Łukaszenki, a zbiór czynników. Białorusini protestowali przeciwko umowie integracyjnej. Przyzwyczaili się oni do swojej niepodległości i niezależności. Nawet jeżeli w wymiarze ekonomicznym ich współpraca z Rosją się zacieśnia, to nie byliby gotowi zrezygnować z części suwerenności i mogłoby to wywołać kolejne fale niepokoju. Kolejną sprawą jest kwestia bezpieczeństwa. W momencie, w którym Łukaszenka jest prezydentem, cały aparat bezpieczeństwa jest na jego usługi. W momencie, gdy stałby się gubernatorem guberni białoruskiej, to jego poziom bezpieczeństwa byłby znacznie mniejszy. Byłby mniej wszechwładny niż jest obecnie, co utrudniałoby mu funkcjonowanie w kraju i na arenie międzynarodowej” - kontynuował rozmówca Michała Kłosowskiego.

W wywiadzie poruszono temat możliwych prowokacji ze strony Rosji i Białorusi.

„Rosjanie nie przepuszczają okazji lub tworzą je sami. Niewykluczone jest, że będziemy świadkami jakiejś prowokacji. Może to być jakiś prowokacyjny komentarz ze strony władz na Kremlu. Musimy pamiętać, że w manewrach Zapad 21 Polska, pod inną nazwą, bierze udział jako strona bierna. Nie są to jednak ćwiczenia przeciwko naszemu krajowi, ale przeciwko całemu NATO. Jesteśmy jednym z mało istotnych punktów na mapie. Chodzi o symulację zagrożenia płynącego ze strony całego sojuszu” - powiedział Gość Poranka.

„W tym roku ćwiczenia Zapad są skupione na zwalczaniu zagrożeń płynących ze strony «zielonych ludzików», czyli niezidentyfikowanych oddziałów wojskowych, które rozpoczynają destabilizację sytuacji na Białorusi. Rosjanie i Białorusini ćwiczą scenariusze, które sama Federacja Rosyjska zastosowała w Donbasie. Chcą być gotowi na to, by poradzić sobie w przypadku tego typu zagrożeń” - dodał Tesławski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA