Otwórz player w nowym oknie

Marcin Makowski: Trzeba przypominać Unii, że nasz kraj jest wschodnią granicą UE

Marcin Makowski: Trzeba przypominać Unii, że nasz kraj jest wschodnią granicą UE

„Jeśli ktoś miałby pomóc w łagodzeniu presji KE w zamian za jakąś formę ustępstw ze strony Warszawy, to może to być Merkel. Do tej pory była ona pasem transmisyjnym między Komisją Europejską a Polską. Premier Morawiecki chyba też to rozumie, bo zaprosił Kanclerz Niemiec w oficjalnej formule. Trzeba przypominać Unii, że nasz kraj jest wschodnią granicą UE” - powiedział w Poranku „Siódma9” redaktor Marcin Makowski („Wirtualna Polska”).

„Angela Merkel jest już politykiem schodzącym ze sceny europejskiej, na której odcisnęła ogromne piętno. Jest to postać ikoniczna pod względem prowadzonej polityki, wizerunku i niezmienności go. Kończy już swoją obecność na posterunku polityki europejskiej, ale i niemieckiej. (...) Mówiono o tym, że Merkel widzi Polskę jako ważną część Unii i musimy się z niej cieszyć, bo mógł rządzić ktoś gorszy. Trudno się dziwić, że broniła interesu Niemiec, przy Nord Stream 2” - mówił rozmówca Marcina Fijołka.

„Jeśli Polska ma z kimś rozmawiać na temat presji UE na nasz wymiar sprawiedliwości i kar finansowych, to nadal z Angelą Merkel. Nie jest ona typowym politykiem unijnym, ma znacznie dłuższą pamięć instytucjonalną. Wie o tym, że jesteśmy największymi partnerami handlowymi. Wie, że Polska i Niemcy są ze sobą związane” - dodał redaktor.

Rozmowa dotyczyła również słów polityków rządzących o konflikcie z UE.

„Słowa wypowiedziane przez rządzących mają pokazać Unii, że nie będziemy się z nimi patyczkować. (...) Unia zmieniła się z czasem, zmieniło się też podejście do niej. Jednak porównanie do Wielkiej Brytanii i jej opuszczenia UE, nie jest adekwatne. Jest to kraj o innym podłożu historycznym, ma inaczej poukładany model interesów i jest państwem wyspiarskim. Polska znajdująca się wewnątrz kontynentu nie może być państwem eksterytorialnym jak np. Szwajcaria. To nie jest nasza historia” - komentował redaktor.

„Komisja Europejska dziś bardziej straszy niż realnie grozi. Jednak, gdy będzie postawiona pod ścianą, to jako sygnał dla innych państw, może nałożyć kary na nasz kraj. Nikt o zdrowych zmysłach, niezależnie od poglądów, by tego nie chciał, bo dotknęłoby to każdego z nas” - kontynuował Makowski.

Wywiad dotyczył też stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej i manewrów Zapad 21.

„Czy wprowadzenie stanu wyjątkowego jest zasadne zależy od danych wywiadowczych, do których nie mamy dostępu. Musimy zaufać rządowi, że tak jest. Chcemy ufać, że ten stan jest potrzebny i chodzi o nasze bezpieczeństwo, a nie odsunięcie stamtąd opozycji. Zostanie to rozliczone przez wyborców w czasie kolejnych wyborów” - powiedział Gość Poranka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA