Otwórz player w nowym oknie

Jan Maria Jackowski o „lex TVN”: Chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze

Jan Maria Jackowski o „lex TVN”: Chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze

„Koszty tego są duże, a w części elektoratu PiS, która ma krytyczny stosunek do TVN-u też jest ogromny zawód. Oczekiwano, że skoro PiS zajął się tą sprawą, to ją przeprowadzi do końca. Chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze” – mówił w Poranku „Siódma 9” senator PiS Jan Maria Jackowski, pytany o przyznanie przez KRRiT koncesji TVN24.

Senator PiS został zapytany na początku rozmowy, po co partii rządzącej całe to zamieszanie z koncesją dla TVN-u, skoro ostatecznie się cofnięto.

„Nie wiem. Też się codziennie nad tym zastanawiałem. Od 40 lat zajmuję się mediami, w tym ponad 20 jako parlamentarzysta. Uważam, że art. 35 ustawy o radiofonii i telewizji, który określa strukturę kapitałową w mediach powinien być doprecyzowany, ale sposób jaki wybrano został odebrany jako konfrontacyjny i w pewnym sensie jako wygodny dla przeciwników regulowania tych zapisów. To wszystko, co się wydarzyło spowodowało, że niesłychanie trudna będzie teraz dyskusja o doprecyzowania tego artykułu. Krytykowałem ten konfrontacyjny sposób, w którym myślano, że uda się ekspresem taką ustawę przeprowadzić. Okazało się, że tak się nie da” – powiedział.

Jackowski odniósł się też do pytania o dalszy ciąg sprawy.

„Jeśli chodzi o ścieżkę legislacyjną, to są dwie opcje. Jedna mówi, by przeprowadzić głosowanie i spróbować odrzucić weto Senatu do tej ustawy, a druga opcja - bardziej pragmatyczna - słusznie podkreśla, że po tym wszystkim, co się stało, kolejna dyskusja i przedstawianie PiS jako partii ograniczającej wolność słowa jest niepotrzebna. Dodatkowo później oczy wszystkich zwrócone byłyby na Pałac Prezydencki i znowu byłaby dyskusja. To by było bezsensowne działanie. Tym bardziej, że koncesja dla TVN24 jest przyznana. Pytanie, co będzie z kolejnymi kanałami, ale ostrze krytyki przekładało się na kanał informacyjny, a pozostałe kanały naziemne mają różną paletę i są lubiane przez Polaków” - dodał.

Tematem rozmowy był też spór z Czechami ws. Turowa i relacje z Brukselą.

„Pierwszy raz został wykorzystany taki sposób działania. Do tej pory były to spory między Brukselą a państwem członkowskim, a teraz teoretycznie chodzi o dwa kraje członkowskie. Jednak ten spór wpisał się w ogóle w klimat polsko-brukselskiego sporu. Czesi wykorzystali procedury, które mogli wykorzystać do osiągnięcia swoich celów. Zabrakło wyobraźni i umiejętności rozładowania sporu wcześniej. Mamy do czynienia z sytuacją, że z jednej strony prężymy muskuły i mówimy, że nie oddamy suwerenności, co postrzegam jako słuszne, ale gdy tylko jest nacisk, to następuje niekonsekwencja i cofnięcie. Tak było np. w przypadku emerytur sędziowskich. Taka polityka jest nieskuteczna” - ocenił.

„Uzyskanie inicjatywy politycznej będzie coraz trudniejsze, by PiS narzucał agendę i realizował swoje pomysły. W znacznej części z powodów własnych błędów. Jesteśmy w sytuacji, w której właściwie od wyborów w 2019 roku idziemy od kryzysu do kryzysu. Niestety nic nie wskazuje na to, by ta sytuacja uległa zmianie. To pochodna sytuacji w Sejmie i braku większości w Senacie oraz samego sposobu i koncepcji rządzenia. To pytanie o taktykę i strategię oraz o to, jak obóz rządzący ma się zachowywać. Gdyby opozycja byłaby lepiej zorganizowana, to nasza sytuacja byłaby trudniejsza” – przyznał senator PiS.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA