Otwórz player w nowym oknie

Tomasz Żółciak: Czwartkowe orzeczenie TK będzie miało wpływ na dalsze mrożenie KPO

Tomasz Żółciak: Czwartkowe orzeczenie TK będzie miało wpływ na dalsze mrożenie KPO

„Jeżeli rzeczywiście rząd stawia sprawę tak, że dopóki nie zostanie uwolniony KPO, to nie pokażemy tego pakietu, to na pieniądze z Funduszu Odbudowy możemy jeszcze poczekać. Już pod dużym znakiem zapytania stoi to czy otrzymamy zaliczkę”- powiedział w Poranku „Siódma9” redaktor Tomasz Żółciak („Dziennik Gazeta Prawna”).

„Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego Polacy nie są zbyt optymistycznie nastawieni do tego, czy nasz kraj otrzyma unijne fundusze. Według przeprowadzonego przez nas sondażu 66% ankietowanych uważa, że szansa na to zmalała. 28% ma mętlik w głowach, bo nie ma wyrobionej opinii na ten temat. Około 6% uznało, że szanse wzrosły, nie wiem z jakich powodów. Wyniki te wyglądają niepokojąco dla PiS-u, bo wśród elektoratu tej partii przeważają głosy, że szanse na otrzymanie środków z Funduszu Odbudowy zmalały” - powiedział dziennikarz.

„To, co wynika z rozmów Polski z Unią, to nie tylko kwestia tego wyroku, ale tego co zrobimy z wymiarem sprawiedliwości. Komisja Europejska domaga się likwidacji Izby Dyscyplinarnej, PiS to zapowiedział, ale próbuje doszywać do tego narracje, że robi to własnej woli, a nie spełnia wolę Brukseli. Kolejną kwestią nieoficjalną może być anulowanie wyroków wydanych przez Izbę Dyscyplinarną. Nie wiadomo czy chodzi o wszystkie wyroki, czy te dotyczące immunitetów sędziowskich. Będzie to kontrowersyjne rozwiązanie, bo dotyka pewności prawa” - tłumaczył Gość Poranka.

„Ze strony rządu słychać, że jeżeli Plan Odbudowy nie zostanie uwolniony z aresztu komisyjnego, dopóty nie pokażemy słynnego pakietu ustaw sądowych, które będą pokazywać co powstanie w miejsce Izby Dyscyplinarnej, czy co dalej z Sądem Najwyższym. Jeżeli rzeczywiście rząd stawia sprawę tak, że dopóki nie zostanie uwolniony KPO, to nie pokażemy tego pakietu, to na pieniądze z Funduszu Odbudowy możemy jeszcze poczekać. Już pod dużym znakiem zapytania stoi to czy otrzymamy zaliczkę. Niektóre kraje już z niej korzystają, a my ciągle tkwimy w procedurach. Będzie to problematyczna sprawa dla PiS-u, zwłaszcza, że mocno wizerunkowo zainwestował w tę kwestię” - komentował redaktor.

W rozmowie poruszono temat, czy środki z KPO trafią bezpośrednio do samorządów.

„Raczej nie jest to realny scenariusz. Pytaniem jest czy da się to zrobić na gruncie unijnego rozporządzenia. Wcześniej była już o tym mowa nie tylko w kontekście Funduszu Odbudowy, ale ogólnie środków z UE. Mówiono wówczas o mechanizmie warunkowości, czy praworządności, a do tej pory się to nie ziściło. Wdrożenie procedury praworządności dopiero przed nami. Trybunał rozpatruje skargę czy jest to zgodne z traktatami. Jeśli trybunał stwierdzi, że jest, to wtedy mogą wystąpić różne scenariusze. Nikt się nie spodziewał, że stosunki między Warszawą a Brukselą dobrną do obecnego poziomu, więc wszystko może się wydarzyć. Obecnie konflikt wygląda jak polityczna I Wojna, obie strony okopały się po swoich stronach i nie chcą z tych okopów wychodzić, sytuacja wymknęła się spod kontroli” - mówił rozmówca Anny Czytowskiej.

Wywiad dotyczył również sytuacji na wschodniej granicy, gdy zakończy się stan wyjątkowy.

„Tu dotykamy problemu, że kolejny raz stan wyjątkowy nie może zostać przedłużony. PiS będzie musiał zarządzać tym kryzysem bez niego. Wygląda na to, że odpowiedzią na to będzie specustawa dotycząca budowy wzmocnienia granicy. Pytanie jak będzie wyglądał dostęp do tego terenu, bo będzie to teren budowy o strategicznym charakterze, gdzie dostęp siłą rzeczy będzie niemożliwy, lub silnie ograniczony dla osób postronnych, jak dziennikarze, czy działacze organizacji humanitarnych. W praktyce może okazać się, że ta specustawa będzie miała ten sam efekt, co stan wyjątkowy, jeśli chodzi o możliwość pokazywania i relacjonowania tego co się tam dzieje” - powiedział Żółciak.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA