Otwórz player w nowym oknie

Monika Maniewska o Międzynarodowym Komitecie Grupy Ładosia

Monika Maniewska o Międzynarodowym Komitecie Grupy Ładosia

„Lista Ładosia jest nadal niezakończona. Według naszych szacunków powinno być na niej od 8 do 10 tysięcy osób, a mamy ponad 3 tysiące. Liczymy, że dzięki zasięgowi naszego Komitetu będziemy odnajdywać kolejne osoby i dodawać ich nazwiska do listy” – powiedziała w Poranku „Siódma9” Monika Maniewska (Instytut Pileckiego). Rozmówczyni Michała Kłosowskiego mówiła o zainaugurowaniu Międzynarodowego Komitetu Grupy Ładosia.

„Dwa dni temu miało drugie wydanie listy Ładosia. Aktualnie na liście znajdują się 3282 osoby” – powiedziała Monika Maniewska.

„Ludzie zwracają się do nas sami, pokazują nowe dokumenty, opisują historie, odkrywają działalność grupy Ładosia. Publikacja nadała nowy impuls nad dyskusją wobec akcji ratunkowej. Pozwoliła ocenić jej skale, znaczenie, wyjątkowość. Okazało się, że ratowano nie tylko obywateli Polski, ale także obywateli innych krajów; Niemiec, Holandii, Austrii, Francji, etc.” – mówiła.

„Współpraca polsko-żydowska jest warta opowiedzenia. Na tle innych akcji pomocowych to zdecydowanie wyróżnia działalność grupy Ładosia. Międzynarodowy Komitet, który miał swoją inaugurację dwa dni temu, tworzą m.in. ocaleni oraz rodziny dyplomatów. Stworzyliśmy komitet, którego celem jest szersza prezentacja i rozpowszechnianie wyników badań historycznych nad działaniami pomocowymi” – powiedziała.

„Lista Ładosia jest nadal niezakończona. Według naszych szacunków powinno być na niej od 8 do 10 tysięcy osób, a mamy ponad 3 tysiące. Liczymy, że dzięki zasięgowi naszego Komitetu będziemy odnajdywać kolejne osoby i dodawać ich nazwiska do listy” – stwierdziła przedstawicielka Instytutu Pileckiego.

„Warto pokazywać dobre uczynki, warto pokazywać ludzi, którzy w tych trudnych czasach Holocaustu próbowali coś dobrego zrobić. Historia grupy Ładosia jest niesamowitą historią. Ona nadaje się na film szpiegowski. To co robili było niesamowite – kupowali blankiety od konsulów honorowych, wypełniali je, przekazywali organizacjom żydowskim i potem trafiały one na tereny okupowanej Europy. Wspomnianym organizacjom udostępniali też szyfry, dzięki którym diaspora amerykańska mogła dowiedzieć się o tym, co działo się na terenie okupowanej Europy. To Aleksander Ładoś udostępnił te szyfry i dzięki temu ta wiedza przechodziła dalej i można było robić z nią coś dalej” – mówił Gość Poranka „Siódma9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA