Otwórz player w nowym oknie

Krzysztof Sietczyński: Rycerze Kolumba pomagają Ukrainie po samego początku wojny

Krzysztof Sietczyński: Rycerze Kolumba pomagają Ukrainie po samego początku wojny

„Gdy dzieje się wielkie zło, dla każdego człowieka, a szczególnie dla mężczyzny, nie ma nic gorszego niż bezsilność. Wobec tak ogromnego zła, pojedynczy człowiek staje się zupełnie bezradny. Rycerze nie byli bezradni. Od pierwszego dnia wojny, mając informacje od naszych braci Rycerzy z Ukrainy, dokładnie wiedzieliśmy czego im potrzeba. Nasza pomoc była prowadzona od początku i była skuteczna” – powiedział w Poranku „Siódma9” Krzysztof Sietczyński (Rycerze Kolumba).

Rozmowa Karola Gaca z Krzysztofem Sietczyńskim dotyczyła pomocy, jakiej Rycerze Kolumba udzielają uchodźcom z Ukrainy.

„Rycerze Kolumba pojawili się w Polsce w 2006 roku. Było to wykonanie testamentu Jana Pawła 2. Byliśmy pierwszym krajem w Europie, do którego przybyli Rycerze. 2-3 lata później rozpoczęliśmy budowę struktur Rycerzy Kolumba. Dzięki pomocy metropolity lwowskiego, abp. Mokrzyckiego, rozpoczęliśmy budowę struktur na Ukrainie. W momencie wybuchu wojny – 24 lutego – mieliśmy na Ukrainie 2 tysiące braci” – powiedział Krzysztof Sietczyński.

„Gdy dzieje się wielkie zło, dla każdego człowieka, a szczególnie dla mężczyzny, nie ma nic gorszego niż bezsilność. Wobec tak ogromnego zła, pojedynczy człowiek staje się zupełnie bezradny. Rycerze nie byli bezradni. Od pierwszego dnia wojny, mając informacje od naszych braci Rycerzy z Ukrainy, dokładnie wiedzieliśmy czego im potrzeba. Nasza pomoc była prowadzona od początku i była skuteczna” – stwierdził rozmówca Karola Gaca.

Jedną z form pomocy Rycerzy Kolumba były specjalne Namioty Miłosierdzia utworzone przy przejściach granicznych.

„Były to pierwsze miejsca, do których mogły udać się kobiety i dzieci po przekroczeniu polsko-ukraińskiej granicy. Ci ludzie mogli się tam ogrzać, dostać ciepły posiłek i najpotrzebniejsze rzeczy. Namioty służyły też za miejsca modlitwy. Tak m.in. wyglądała nasza pomoc na początku wojny, a później trwale się rozwijała” – mówił Gość Poranka, wspominając też o planowanych działaniach Rycerzy Kolumba.

„Przy tym bestialstwie, które się wydarzyło łatwiejszy etap jest za nami. Każdy przyzwoity człowiek - bez względu na wiarę czy światopogląd, poczuł, że musi coś zrobić i jakoś pomóc. Wiemy z doświadczenia, że ten pierwszy entuzjazm wygasa z czasem. Człowiek jest tak skonstruowany, że do wszystkiego się przyzwyczaja, więc zdajemy sobie sprawę, że im dalej ta sytuacja będzie trwać, tym trudniej będzie zachęcać ludzi, aby nieśli pomoc. Myślimy o tym, co zrobić w dalszych krokach. W kliku polskich miastach powstają już Centra Miłosierdzia Rycerzy Kolumba. Mają być to miejsca spotkań uchodźców z Ukrainy z Polakami, miejsca, gdzie będą mogli się nawzajem poznać. Chcemy, aby Polacy uczynili ze swoich gości swoich sąsiadów. Będziemy uczyć polskiego, różnych aktywności potrzebnych na rynku pracy. Będziemy też starać się zapewniać opiekę nad dziećmi. Mają być to świetlice środowiskowe, ale w szerszym znaczeniu” – tłumaczył Krzysztof Sietczyński.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA