Otwórz player w nowym oknie

Bartosz Tesławski: To, co wydarzyło się w Warszawie 9 maja jest niestety blamażem

Bartosz Tesławski: To, co wydarzyło się w Warszawie 9 maja jest niestety blamażem

„To, co wydarzyło się w Warszawie jest niestety blamażem ze strony Polski. To nie powinno mieć miejsca. Niezależnie od wszystkiego, co uważamy o osobie ambasadora Andriejewa i całej obecności rosyjskiego dyplomaty 9 maja na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich, ten człowiek powinien być zabezpieczony” – powiedział w Poranku „Siódma9” red. Bartosz Tesławski (NaWschodzie.eu).

Początek rozmowy dotyczył obchodów Dnia Zwycięstwa w Moskwie. Bartosz Tesławski skomentował m.in. wystąpienie Władimira Putina z 9 maja.

„Nie potwierdziły się obawy zachodnich analityków dotyczące tego, że dojdzie do eskalacji konfliktu na Ukrainie, czy do ogłoszenia powszechnej mobilizacji. Wystąpienie W. Putina było zaskakująco krótkie, a sama parada mniejsza niż zazwyczaj. Rosjanie usłyszeli niewiele o Dniu Zwycięstwa, a więcej o tym, dlaczego Rosja napadła na Ukrainę. Z tego wszystkiego wyszedł jeden wielki kapiszon” – ocenił rozmówca Janusza Zalewskiego.

Dalsza część rozmowy poświęcona była poniedziałkowemu incydentowi, do którego doszło w poniedziałek w Warszawie. Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce – Siergiej Andriejew został oblany czerwoną farbą podczas próby złożenia kwiatów na Cmentarzu-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.

„To co wydarzyło się w Warszawie jest niestety blamażem ze strony Polski. To nie powinno mieć miejsca. Niezależnie od wszystkiego, co uważamy o osobie ambasadora Andriejewa i całej obecności rosyjskiego dyplomaty 9 maja na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich, ten człowiek powinien być zabezpieczony. Jeśli nie ze względu na to, że jest to nasz obowiązek z punktu widzenia praktyk współczesnej dyplomacji, to choćby dlatego, że w zamian za to, co się stało Andriejewowi, naszemu ambasadorowi w Moskwie na 95 % też coś się stanie, ponieważ Rosjanie zawsze tak reagują” – tłumaczył Gość Poranka „Siódma9”.

„Poniedziałkowe wydarzenia są niestety wodą na młyn dla rosyjskiej propagandy. (...) Pokazujemy, że nie kontrolujemy tego co się u nas dzieje, że na Zachodzie szaleje rusofobia, itd.” – dodał.

Pod koniec wywiadu poruszono kwestię zaangażowania Białorusi w konflikt na Ukrainie.

„Rosjanie nie znaleźliby się magicznie pod Kijowem, gdyby nie to, że uzyskali wsparcie ze strony białoruskiej. Białoruś zaklina się teraz, że chce tylko pokoju i ze chciałaby być tylko pośrednikiem w rozwiązaniu konfliktu, tak jak po 2014 roku. Białoruś już pomogła Rosji i teraz za to płaci [zachodnie sankcje]. Pytanie czy za to, że jednak robi to dosyć opieszale, Białorusinom nie przyjdzie zapłacić też rachunku, który za jakiś czas wystawie im Federacja Rosyjska” – powiedział red. Tesławski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA