Otwórz player w nowym oknie

Michał Potocki: Ukraińcy tęsknią za normalnością

Michał Potocki: Ukraińcy tęsknią za normalnością

„Ukraińcom bardzo zależy na powrocie do relatywnej normalności i codzienności. Ukraińcy tęsknią za normalnością i widać to na każdym kroku” - powiedział w Poranku „Siódma9” redaktor Michał Potocki („Dziennik Gazeta Prawna”).

Rozmowa z redaktorem Michałem Potockim dotyczyła codzienności w czasie wojny na terytorium Ukrainy.

„Ukraińcom bardzo zależy na powrocie do relatywnej normalności i codzienności. We Lwowie okres napięcia trwał przez pierwszy tydzień inwazji. Później przyzwyczajono się do tego i z powrotem zaczęto otwierać sklepy, restauracje, czy kawiarnie. We Lwowie śladów wojny specjalnie nie widać, trzeba się lepiej przyjrzeć. Można to zaobserwować poprzez ochronę pomników, która ma je zabezpieczać na wypadek ataków. Miasto funkcjonuje jednak normalnie. Jednak im bliżej frontu, tym rzeczywistość coraz bardziej odbiega od normalności przedinwazyjnej. Kijów również wraca do życia. Przywracane jest tam funkcjonowanie komunikacji miejskiej, otwierane są kolejne sklepy i zakłady usługowe. Nadal jest tam na ulicach bardzo dużo wojska i policji. Częściej sprawdzane są tam dokumenty. Tam bardziej się czuje napięcie. Występuje też znacznie więcej alarmów lotniczych, na które w zasadzie nikt już nie reaguje.

„W Czernihowie znacznie trudniej jest wrócić do normalności, bo miasto było odcięte od świata. Przedmieścia Czernihowa są mocno zniszczone, osiedla są wręcz zrujnowane. Centrum wygląda lepiej i liczba zniszczonych budynków mieszkalnych jest pojedyncza. Wciąż nie działa komunikacja miejska, bo nie ma na to pieniędzy. Są one przeznaczane na przywrócenie bardziej podstawowych usług, takich jak dostawy gazu, prąd i wody, z którymi bywają jeszcze problemy. Część sklepów i część miejskich usług została otwarta. Miasto jest dosyć spokojne. Rosjanie wyszli i porzucili obwód czernihowski po tym jak przegrali bitwę o Kijów. Mieszkańcy mają nadzieję, że największy koszmar się skończył. Koszmar jednak trwa dalej i pogłębia się na terenach znajdujących się dalej na Wschodzie, zwłaszcza w Donbasie, obwodzie donieckim, ługańskim, czy chersońskim” - mówił Gość Poranka.

„Wizyty gości z zagranicy są dla Ukraińców bardzo ważne. Pokazuje to, że solidarność jest powszechna w świecie zachodnim. Coraz więcej dyplomatów wraca również do Kijowa. Jest to ważne w sposób symboliczny i pokazuje, że Ukraina przetrwała najtrudniejszy moment i obroniła swoją suwerenność i niepodległość, a teraz toczy się bój o granice. Największe zagrożenie minęło, ale nie można mówić, że sytuacja została ustabilizowana na całym terenie kraju, bo do tego bardzo daleko” - komentował rozmówca Anny Czytowskiej.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA