Otwórz player w nowym oknie

Ks. Tomasz Trzaska: Rotmistrz Pilecki był osobą niezwykle wrażliwą

Ks. Tomasz Trzaska: Rotmistrz Pilecki był osobą niezwykle wrażliwą

„W rotmistrzu najbardziej ujmuje mnie jego typowo ludzka wrażliwość. Wrażliwość na świat, na cierpienie, na innych ludzi. Rotmistrz pisał do swojego oprawcy Józefa Różańskiego wierszowany poemat o tym, że całą winę bierze na siebie i nie mógłby żyć z tym, że przez niego mógłby ktoś cierpieć” - powiedział w Poranku „Siódma9” ks. Tomasz Trzaska (Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL).

Pierwsza rozmowa środowego Poranka dotyczyła 74. rocznicy zamordowania przez komunistów rotmistrza Witolda Pileckiego.

„W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL obchody będą trwały dziś przez cały dzień. Rozpoczną się konferencją prasową, na której wystąpi córka rotmistrza Witolda Pileckiego, Zofia Pilecka. Następnie będzie można złożyć kwiaty i hołd rotmistrzowi, jak również zwiedzić muzeum. Głównym punktem obchodów będzie Msza Święta o godz. 18. Następnie odbędzie się wręczenie statuetek dla osób wspierających muzeum. A wszystko zakończy się koncertem” - mówił duchowny.

„Bardzo trudno jest odnaleźć szczątki rotmistrza Pileckiego, ponieważ jeśli był pochowany w 1948 roku na Łączce na Powązkach w Warszawie, to zapewne w części, gdzie pracowały ciężkie maszyny budując groby komunistycznych funkcjonariuszy w roku 1972. Te szczątki mogłyby być porozrzucane po całej powierzchni kwatery Ł2. Wymagane jest, by przebadać te wszystkie szczątki i to śledztwo prowadzi Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Wiemy, że jest to bardzo trudne zadnie. Gorąco wierzę w to, że szczątki się odnajdą” - tłumaczył Gość Poranka.

„Rotmistrz Witold Pilecki mówił do swojej córki, że nie może zerwać nawet listka, ponieważ ten listek żyje i czemuś służy. Tak nie postępuje kat. To czym wygrywał rotmistrz w celi śmierci to to, że mogli odebrać mu ciało, ale ducha nie mogli. Nigdy mu go nie zabrali, ponieważ nie mogli się nawet zbliżyć do jego wrażliwości. Ludzie katowali osobę, która mówiła swoim dzieciom, że nie mogą zerwać nawet listka - była to olbrzymia przepaść między tymi ludźmi! Komuniści zabijali wszystkich, których uważali za wrogów. Dziwi mnie to, że ktoś może tęsknić za tamtym systemem i mówić, że wtedy jakoś było. Komuniści zabijali wszystkich, którzy byli im niewygodni” - komentował rozmówca Anny Czytowskiej.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA