Otwórz player w nowym oknie

Dr Dawid Piekarz: Już teraz klient może zauważyć korzyści płynące z fuzji Orlenu i Lotosu

Dr Dawid Piekarz: Już teraz klient może zauważyć korzyści płynące z fuzji Orlenu i Lotosu

„Już teraz klient odwiedzający stację paliw może zauważyć synergię, korzyści płynące z połączenia Orlenu i Lotosu, jak np. obniżka cen paliwa. Oczywiste jest, że obniżka ceny była symbolem i miała pokazać w dużym stopniu, że firmy mają obecnie jedną flotę samochodową, kolejową, sieć magazynową, ogólnie logistykę. To pozwala na obniżkę kosztów dla klienta i niższą cenę paliwa” - powiedział w Poranku „Siódma9” dr Dawid Piekarz (Instytut Staszica).

Rozmowa z dr Dawidem Piekarzem dotyczyła fuzji Orlenu i Lotosu.

„Wcześniej sytuacja była unikalna, ponieważ były to dwie spółki kontrolowane przez Skarb Państwa robiące to samo. Paradoksalnie o połączeniu Orlenu z Lotosem zaczęto mówić tuż po tym, jak te spółki powstały. Już w roku 2001 zaczęto przygotowywać się do fuzji. Kolejne podejście miało miejsce w roku 2006, w czasie pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zawsze, zanim udało się do tego doprowadzić, następowało jakieś polityczne zawirowanie, które to niweczyło. Była to dość unikalna sytuacja, ponieważ mieliśmy do czynienia z dwoma spółkami jednego właściciela, robiącymi to samo. Utrzymywano je jako rodzaj reliktu transformacji, gdy uważano, że przedsiębiorstwa trzeba dzielić nawet sztucznie, bo będzie to wpływało na konkurencję” - mówił ekspert.

„Lotos z Orlenem nie mógł konkurować, bo byłaby to konkurencja królika ze słoniem. Orlen ma rafinerię i 3 tys. stacji w samej Polsce, nie mówiąc o rynkach zagranicznych. Lotos miał 500 stacji. Nie było tu żadnej konkurencji. Konkurentami Orlenu tak naprawdę były znane sieciówki zagraniczne, jak Shell, BP, Statoil. Lotos niespecjalnie się liczył. Nie możemy więc mówić, że obecnie będziemy mieli do czynienia z monopolem. Gdyby to był monopol to ceny paliwa by wzrosły, a nie spadły, jak to się stało. Dyskusja wokół tej fuzji stała się polityczna i to według klasycznego polskiego podziału. Jednak o takich procesach gospodarczych powinny decydować fakty i liczby. Minęły już czasy, że każde ogniwo rafineryjne było wiele warte i wielcy światowi gracze wydzierali sobie każdą lokalną rafinerię, żeby ją kupić. W Europie zamykane są rafinerie. Rynek paliw jest dziś bardzo konkurencyjny i nikt nie może sobie pozwolić na łupienie kierowców, ponieważ każda znacząca obniżka przez któregoś z graczy powoduje obniżkę na całym rynku. Polacy nie są społeczeństwem bogatym i cena paliwa ma dla nas znaczenie. Ktoś, kto chciałby utrzymywać cenę ponadrynkową, zostanie szybko przez konkurentów zjedzony” - komentował Gość Poranka.

Ostatnia cześć rozmowy dotyczyła możliwej fuzji Orlenu z PGNiG.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA