Otwórz player w nowym oknie

Marcin Przychodniak: Słowem, które najlepiej opisuje politykę Xi Jinpinga jest „kontrola”

Marcin Przychodniak: Słowem, które najlepiej opisuje politykę Xi Jinpinga jest „kontrola”

„Chiny dziś są zupełnie innym krajem, niż wtedy, gdy Xi Jinping obejmował władzę. Słowem, które najlepiej opisałoby to, co zrobił w czasie swoich rządów jest „kontrola”. Xi Jinping doszedł do władzy na zasadzie pewnego konsensusu w partii. Jest on centralną postacią, liderem, rdzeniem, ale nie jest sam” - powiedział w Poranku „Siódma9” Marcin Przychodniak (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych).

Rozmowa z Marcinem Przychodniakiem dotyczyła sytuacji w Chińskiej Republice Ludowej.

„16 października rozpocznie się zjazd Komunistycznej Partii Chin. W czasie jego trwania zostaje wybrany nie tylko Generalny Sekretarz Partii, ale również Cały Komitet Centralny i inne instytucje partyjne. Od razu po zakończeniu zjazdu odbywa się pierwsza sesja nowego Komitetu Centralnego, który wybiera najważniejsze władze. W chińskiej rzeczywistości trudno cokolwiek na sto procent przewidzieć, zwłaszcza jeśli chodzi o partyjne personalia, ale wszystko wygląda na to, że Xi Jinping zostanie Sekretarzem Generalnym Partii, a później w marcu przewodniczącym Chin. Marcowy wybór na państwową funkcję, zostanie złamaniem reguły, która została już zmieniona, by przewodniczącym Chin został ten sam człowiek po raz trzeci, na trzecią kadencję. Xi Jinpingowi udało się przekonać kierownictwo partii, aparat partyjny różnymi metodami,. Uzyskał zaufanie na kolejne pięć lat. To oznacza kontynuacje obecnej polityki zagranicznej Chin i polityki wewnętrznej” - mówił ekspert.

„10 lat poprzedzające rządy Xi Jinpinga doprowadziło do pewnego rozluźnienia w partii i powstawania pewnych sieci interesów, powiązań biznesowo-polityczno-wojskowych. Doprowadziło do pozbawienia Pekinu pewnej decyzyjności nad prowincjami. W związku z tym potrzebne było zaciśnięcie kontroli nad aparatem partyjnym. Xi Jinping to obiecał i działał w tym kierunku, dlatego powstała kampania antykorupcyjna, rozpoczęto procesy urzędników i awanse dla zaufanych współpracowników” - tłumaczył Gość Poranka.

„Obecny czas jest jednym z najgorszych w jakich odbywa się zjazd Partii, pod względem gospodarczym i politycznym dla Chin od kilkunastu lat. Twierdzenie, że Chiny mają lepsze rozwiązania od Zachodu jest błędne. Wewnątrz panuje dużo problemów gospodarczych, związanych z pandemią koronawirusa. Sposób walki z pandemią ma obecnie bardziej wymiar polityczny, niż prozdrowotny. Zwłaszcza przed zjazdem obserwujemy zamykanie poszczególnych regionów, w celu lepszej kontroli przepływu informacji. Polityka Zero COVID jednak tylko pogłębiła panujące wcześniej problemy gospodarcze. Partia ze swoją polityką zapędziła się sama w pułapkę, która prowadzi do kryzysu. Nie może już zmienić tego trendu ze względu na system polityczny. Dotyczy to też sytuacji międzynarodowej, zwłaszcza po agresji Rosji na Ukrainę i chińskiej reakcji na to. Decyzja tak jakby o wsparciu Rosji jest również pewną pułapką. Potencjał chiński nie pozwala na to, żeby w sposób pewny rzucić wyzwanie Zachodowi. Ofensywna retoryka jest stosowna, ponieważ Xi Jinping oparł na tym całą swoją politykę międzynarodową, ale nie może ona doprowadzić do czegoś dobrego” - komentował rozmówca Michała Kłosowskiego.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA